Forum Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
sezon
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 10, 11, 12  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi Strona Główna » Forum Towarzystwa Miłośników Rzeki Regi Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
sezon
Autor Wiadomość
Marcin M
Gość






Post
Cześć Andrzeju,zapomniałem się przedstawić w poście z dnia 20 Maja Embarassed .Ten post jest mój.
Pozdrowienia!!
Pon 13:32, 21 Maj 2007
andrzej
Gość






Post
Witajcie panowie. Gratuluje pieknych rybek. Ja byłem wczoraj z kazelim /poczatkujący muszkarz/ i złapał na moją jętkę 38 cm potoka natomiast ja walczylem z trzydziestaczkiem. Dwa razy zagryzł jętke a wyciągnąłem go na hrusta miał 32 cm . No ale Wasze rybki tom coś wspaniałego. Ja niestety muszę pracować . A w piątek wyjeżdżam z przyjaciółmi z Wieprzy i Iny na Kwisę i Bóbr . Jętka mnie ominie ale myslę , że jutro i pojutrze gdzieś coś połowię. Połamania i jeszcze raz gratuluję pięknych ryb. Reynor ten piećdziesiątak został zabrany , czy może ku uciesze innych pływa dalej?

Ps. Sami widziecie , że mamy piekność koło siebie i dbajmy o nią . A Świdwiniaki niech jadą do siebie na rybki a nie nam tutaj spod nosa kabany zabierają . Oczywiście żartowałem. Pozdrawiam jeszcze raz Andrzej.
Wto 20:44, 22 Maj 2007
Marcin M
Gość






Post
Cześć złośliwy Andrzeju Exclamation :twisted:Bardzo lubię łowić pstrągi,schodząc rzeką w dół,a że Łobez mam po drodze to wten sposób dotarłem do ciebie na twoje łowiska.Szkoda,że Rega nie płynię w przeciwnym kierunku.To ja bym miał co pisać Very Happy
Apropo chciałbym się spotkać po niedzieli z tobą i rozliczyś się z naszywek.Daj znać kiedy masz czas po południu.

Ps.Dzisiaj dotrę na Krochmalnię.Pozdrowienia Exclamation
Czw 13:33, 24 Maj 2007
andrzej
Gość






Post
Witaj. Spotkajmy sie popoludniu na rybkach. W poniedzialek lub wtorek. Bylem dwa dni z rzędu na Worowie jetki od zarabania a ryby zero. Nie wiewm co sie tam dzieje ale wydaje mi się, że tam ryby nie ma. Wczoraj natomiast pod wieczór bylem na jętce i zlapalem 44 cm potoka a Jacek mial trzy na kiju jednego 35 wyciągnąl. Wariacja na calego na jętce pozdrówka.
Pią 11:44, 25 Maj 2007
Marcin M
Gość






Post
Cześć Andrzeju Exclamation Tam ryba napewno jest tylko trzeba wziąść pod uwagę,że była duża woda i pstrągi nie podnosiły się.Sam byłem świadkiem dwóch pięknych spławów,ale ze spiningiem nic nie mogłem zrobić.Zato złowiłęm na wirówkę UKLEJĘ Laughing i widziałęm też piękne salto pod wieczór takiego ze 48 cm.Wyskoczył do fuwającej jętki.I to w tym miejscu,gdzie w zeszłym roku byłeś ze mną i złowiłeś okonia na mojego wobka.Daj znać jak wrócisz z tego wędkowania.
Pią 13:06, 25 Maj 2007
Reynor




Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łobez

Post
Witam Worowo to zagadka można tam złowić pięknego pstrąga tyle ze z jętka tam jest i to od groma ale pstrągi wychodzą tam do niej gdzieś pod koniec rójki .Zdarzyło mi się juz 2 razy ze płynęły 2 może 3 jętki w odstępie 10 min. Wtedy wychodził bez wahania a zresztą co się oszukiwać dopiero dziś jest piękna pogoda na jętkę wiec połamania kija.
pozdrowienia


Post został pochwalony 0 razy
Sob 7:59, 26 Maj 2007 Zobacz profil autora
andrzej
Gość






Post
Witajcie. Jestem na miejscu . Powrót znad Kwisy i Bobru był ciężki gdyż rzeki są przepiękne. Jednakże dla mnie liczy się tylko nasza ukochana Rega .
Ps. Marcino jutro zarybiamy potokiem jak chcesz pomóc to zbierz ekipę i dawaj do Łobza . Ja będę o 06.30 wyjeżdżał z Goleniowa. Zresztą wszyscy chętni członkowie mile widziani do pomocy. Pozdrawiam. Andrzej.
Pon 14:25, 28 Maj 2007
Marcin M
Gość






Post
Piszesz Andrzeju,że na Worowie nia ma ryb...Czekałem na twój powrót,żeby to napisać.47 cm.Nawet podczas rójki potrafi uderzyć na woblera(imitacja pstrąga 5 cm).Jak mi kolega prześle fotkę to będzie w gaerii zdjęć.Napisz coś o dzisiejszym zarybieniu.
Wto 13:59, 29 Maj 2007
andrzej
Gość






Post
Witajcie .
Jak Marcin wspomnial dzisiaj czlonkowie Towarzystwa dokonali zarybienia narybkiem pstrąga potokowego rzeki. Jest to pierwszy rzut zarybieniowy z ośrodka PZW w Goleniowie. Potoki wiozlem osobiscie i dbalem o nie jak nigdy. Nie będę pisal gdzie je wpóściciliśmy chyba z wiadomych względów. Fotki wkleję do galerii po nastepnym zarybieniu .Już niedlugo i znowu ok 20.000 sztuk wyląduje w rzece jest to piękne . A Marcin mnie pocieszyleś tym , gdyż już martwilem się że ryby nie ma na tym odcinku. Pozdrówka.
Wto 18:57, 29 Maj 2007
Krzysztof Inny




Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie

Post
Witam kolegów i proszę, aby moich uwag nie traktować zbyt osobiście. Raczej jak sygnał ostrzegawczy, bodziec do zastanowienia i być może dyskusji.
Nastały czasy tworzenia towarzystw. Powracając do korzeni wędkarstwa w Polsce, idziemy w przyszłość. Ewolucja
ta zmierza w bardzo dobrym kierunku i ucieszyłem się ogromnie, że Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi - powstało. Stworzyło to ogromną możliwość oddziaływania na różne środowiska szkodzące rzece, jak i na te, od których możecie uzyskać pomocną dłoń w walce o Jej dobro. Stworzyliście stronę internetowa, gdzie szalenie szybki przepływ informacji, powinien przede wszystkim służyć rzece i jej mieszkańcom. Jednak znając opinie niektórych z Was, wyrażane wcześniej na innych forach jak i na początku tego. Obawiałem się czy aby czasami świadome w dobrej wierze propagowanie regionu i rzeki zamiast chronić Regę i dopływy może Jej w jakimś stopniu zaszkodzić.
Nie podoba mi się w wypowiedziach, ludzi deklarujących miłość do Regi szczególnie jedna rzecz. Mianowicie, zbyt częste wymienianie z nazwy odcinków rzeki, na których łowicie w powiązaniu z informacją o złowionych okazach oraz o tym, co się na nich dzieje (np. informacja o rójce jętki majowej lub też o okresach dobrych brań).
Nagminne upublicznianie takich wiadomości, prawdopodobnie
z upływem czasu, przyczyni się do drastycznego spadku pogłowia pstrąga w Redze. Czytający takie posty pstrągarze i wędkarze są za bardzo ukierunkowani. Nie zapominajcie o kłusownikach pośród których duża grupa to przyjezdni traktujący jak hobby pozyskiwanie pstrągowego mięsa. Opisywane odcinki niekoniecznie są wybrukowane pstrągami, ale jeżeli znawcy i miłośnicy na nich łowią to musi być eldorado i „najazd na Litwę” murowany. Śmiem twierdzić, że taki najazd już się rozpoczął.
W związku z tym presja na rzekę rozkłada się wybiórczo i nierównomiernie. Wiąże się to z możliwością wyrybienia danych odcinków a w niedalekiej przyszłości całego fragmentu pstrągowego Regi Jak dotąd nie zaszkodziły Jej lakoniczne artykuły w prasie wędkarskiej czy też zgłoszenia medalowych ryb. Obecnie nie wykluczam, że przy takiej reklamie i atmosferze podsycanej coraz to nowymi postami, silna presja po prostu Ją zniszczy. Ingerencja nasza: pstrągarzy, wędkarzy i wszelakiej maści łowców w nadrzeczne środowisko jest potężna i zaczyna być coraz groźniejsza dla ryb, ptaków niepokojonych w okresie lęgów, zwierząt i roślinności.
Widok jednego z bardziej okazodajnych (przynajmniej dla mnie) kawałków Regi, który odwiedziłem niedawno spowodował, że jak to mówi moja koleżanka „wody mi odeszły”.
Załamał mnie obraz brzegów. O ile jeszcze trzy lata temu na całej pstrągowej Redze w okresie letnim na przebrnięcie odcinków łąkowych zarośniętych wikliną, pokrzywami, różnego rodzaju zielskiem decydowali się nieliczni i raczej ci, dla których wędkarstwo to pasja łowienia wyłącznie łososiowatych (stąd mój podział na pstrągarzy oraz wędkarzy - łowiących pstrągi kilkanaście dni w roku, jedynie w okresie zimowo-wiosnennym i ewentualnie parę dni na zakończenie sezonu, i zaznaczam nie chodzi tu o lepszych czy gorszych) o tyle od jakiegoś czasu pojawiły się wydeptane place i aleje. Obecnie obłowienie tych fragmentów rzeki to łatwizna. Z czym się to wiąże nie muszę chyba tłumaczyć.
A to, co zobaczyłem teraz, wymaga napiętnowania szczególnie.
Około dziewięćdziesiąt procent miejscówek tego fragmentu rzeki, na którym przez lata łowiłem okazy czy też miałem „spady” lub wyjścia pięknych ryb zostało okaleczonych.
Z premedytacją przygotowanych do cichego podejścia i oddania pewnych rzutów. Poczułem się jak na odcinku trociowym Regi. Wydeptane stanowiska, mało tego, wycięte lub wyrąbane łozy, wyłamane trzciny to widok tego, co pozostawiają po sobie fachowcy. O ile troć w takie miejsca napływa i są one przez to w bardzo krótkim okresie czasu odnawialne, jedynie wielkość i ilość odwiedzających je ryb jest zmienna o tyle pstrąg potrzebuje bardzo długiego czasu do osiągnięcia słusznych rozmiarów, a jego miejsce najczęściej, zajmuje ryba dużo mniejsza, której przy obecnej presji i tak „oznakowanym” miejscu bardzo trudno będzie spokojnie dorosnąć.
Prawdopodobnie ogromna większość wędkujących odpuściłaby wiele z tych miejsc gdyż na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo jałowo. Niewątpliwie ludzie ci znają się na rzeczy potrafią czytać wodę i sądząc po wyborze są doświadczonymi łowcami. Jednak pozostawione po sobie ślady świadczą o bardzo niskiej kulturze i małej wrażliwości na otaczającą nas przyrodę. Pytam skąd się oni tu wzięli i jak zdobyli tę wiedzę? Śmiem twierdzić, że bazując na cudzych przemyśleniach i informacjach (zawartych między innymi na forach wędkarskich) Po prostu ktoś ich nierozważnie tego nauczył i ktoś takich „gości” niechcący zaprosił. Nie wierzę, że sami od podstaw doświadczyli tej wiedzy. Gdyby tak było szanowali by otaczającą ich przyrodę. Doświadczenie zdobyte samodzielnie kosztuje. Ale to, co zdobywa się z trudem, ceni się najbardziej (mówi się łatwo przyszło łatwo poszło). Dlatego uważajmy, komu powierzamy naszą wiedzę. Redagując umiejętnie posty unikniecie zbędnej reklamy. Oczywiście tej szkodliwej, która najczęściej ściąga na łowiska rzeszę idących na łatwiznę pseudowędkarzy i kłusowników. Tym bardziej, że Rega, nie potrzebuje reklamy. Nie jest łowiskiem specjalnym i mam nadzieję nigdy takim nie będzie.
Proszę wprowadźmy, myślę dobry zwyczaj udzielania takich informacji na priva lub na GG i to osobom dobrze poznanym; czy to prywatnie czy też przez prezentowane na forach poglądy. Zasługującym na uznanie a przede wszystkim zaufanie.
Zgodnie z zasadą „Moje tajemnice powierzam tym, którzy są godni moich tajemnic”.
Poruszyłem ten temat, bo szanuję Rzekę Regę i kocham ponad inne. Niestety od trzech lat łowię na Niej sporadycznie: dwa, trzy dni w sezonie, być może, dlatego ostrzej widzę te zmiany.
Obawiam się, aby nie podzieliła losu wielu innych, kiedyś znakomitych łowisk pstrągowych w Polsce.
Życzę, wszystkim zrzeszonym w TMRR kolegom wielu sukcesów w służbie naszej pięknej Rzece, a sobie, aby mój katastroficzny obraz nigdy się nie spełnił.


P.S.
I na koniec prośba i zarazem porada: podchodźmy do wody, zachowujmy się i opuszczajmy stanowisko tak jakbyśmy mieli za chwilę powrócić i rozpocząć łowienie od nowa.
Na pewno z pożytkiem dla ryb, ptaków, zwierząt i brzegów rzeki.


Post został pochwalony 0 razy
Śro 22:37, 30 Maj 2007 Zobacz profil autora
andrzej
Gość






Post
Witaj Krzysztofie . W całości się z Toba zgadzam. Jednakże to forum i strona nasza jest dla wędkarzy, którzy cośkolwiek chcą się dowiedzieć na temat rzeki , stanu wody itp. Napewno po moich przykrych doświadczeniach ja osobiście nie podaję miejscówek gdzie wędkuje i gdziekolwiec coś złapałem. Tym bardziej nie podaję miejsc gdzie dokonujemy zarybień. Od kilku lat natomiast zaobserwowałem natomiast popularyzację wędkarstwa pstragowego i myślę, że to jest to co powoduje wydeptane scieżki nad rzeką. Nie mam nic przweciwko temu jednak przede wszystkim potrzebna jest kultura i rozwaga w zabieraniu ryb. Rozmawiałem z kolega i narzekał, że nie ma psrągów powyżej 40 cm . Ja natomiast opdpowiedziałem mu tym, że przez ostatnie lata zabierał większość złowionych ryb i nie dopóscił do tego aby te rybki urosły do tego wymiaru. Jeżeli chodzi o kłusoli to niestety będą oni i nic na to nie poradzimy. I tak proceder ten jakby został pochamowany gdyż sa pootwierane granice . Młodzież wyjechała natomiast starsi jakby mniej byli aktywni / oczywiście na nasze szczęśie/. Nie wiem nic na temat wycinki drzew przy rzece gdyz jestem na bieżąco z leśnikami i oni kategorycznie mają zakaz wycinania drzew przy korycie rzeki. Dziwi mnie to, że gdzieś coś wycieli. Ja bynajmniej z członkami staramy się napewno być jak najczęśćiej nad rzeką i dbać , pilnować aby krzywda się jej nie działa. Natomiast druga strona jest taka, że sam wiesz iż na działalność takiego Towarzystwa potrzebne sa finanse. Niestety możemyto zdobyć tylko w ten sposób, że będziemy propagować wędkarstwo pstrąowe pozyskując w ten sposób nowych członków. Mam nadzieje, iz ten czarny scenariusz nie spełni się a i pstrągowanie stanie sie jakby mniej popularnym wędkowaniem. Dla przykładu podam iż do maja nad Rega było dośc sporo wedkarzy obecnie po tym jak sezon szczupaka, okonia , w pełni a i niedługo zacznie być poławiana biała ryba rzeka zrobiła sie mniej zdeptana. A jak napisałeś dla nas prawdziwych pstragarzy sezon zacznie sie przy warunkach ekstremalnych. Wtedy przyjdzie czas do zastanowieniem się nad tym tematem czy faktycznie jest taka presja . Dzięki za posta i mam nadzieję iż faktycznie wszelkie informacje na temat miejscówek i fragmentów rzeki będą przesyłane na privatos lub GG. Pozdrawiam. Andrzej.
Czw 14:12, 31 Maj 2007
Marcin M
Gość






Post
Witajcie chłopy Exclamation Exclamation Exclamation No co jest z wami Shocked Czy wyście zapomnieli o Redze Question Albo was pokrzywy parząConfused:Rzadnych wieści o jakich kolwiek wynikach Question Właśnie teraz zaczął się najlepszy okres pstrągowania dla wytrwałych:!: Pokrzywy uszy,plaga komarów i meszek daja się we znaki już po półgodzinnym wędkowaniu.Ja tam nie rezygnuję i w wolnej chwili zawsze jestem nad wodą.Nawet nie dla wędkowania,ale z przyjemności.Krótka relacja,wczorajszy powrót do samochodu przez las.Patrzę a na przeciwko mnie locha dzika z młodymi.Stanąłem jak wryty a to bydle ruszyło w moją stronę.Całe szczęście,że w pobliżu były drzewa
Posiedziałem parę minut i maciora odeszła,a ja spokojnie wróciłem do auta.A,że jutro jest niedziela 3.15 jestem nad wodą.Rujka jętki się skończyła i zaczęły gryźć na wobki.Pozdrowienia dla TMMR -Marcin.
Sob 19:30, 09 Cze 2007
trulla




Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

Post
Witam kolegów z TMRR.
Ostatni raz na Redze byłem chyba w kwietniu. Więc wczoraj postanowiłem że dzisiaj(Niedzela) nadrobię zaległości i pojawię się na rzeką.
Ponieważ od tego roku uczę się muchowania wziąłem muchówkę oraz zestaw suchych muszek.
Wprawdzie Marcin M pisał w swoim poście że rójka jętki się skończyła to jednak lata kupa innego robadztwa.
Moje wyniki wprawdzie nie są inponujące, złowiłem jednego krótkiego kropka, jeden króciak mi się spadł, oraz ten trzeci też spadł ale z tego co widziałem mogł mieć już nawet ze 30 cm.
Niestety moje umiejętnosci w tej dziedzinie są jeszcze nie najlepsze.
Generalnie z wyników jestem zadowolony,poniewaz coś tam złowiłem oraz uzyskałem nową, dużą porcję doświadczenia w muchowaniu, oraz świetnie wypocząłem.
Pozdrawiam kolegów.

P.S.
Na płyciznach widziałem sporo małych pstrążków, co chyba rokuje dobrze
na przyszłość dla rzeki.


Post został pochwalony 0 razy
Nie 18:35, 10 Cze 2007 Zobacz profil autora
andrzej
Gość






Post
Witajcie. Wreszcie się odezwało bractwo pstrąga i Regi. Faktycznie powoli jętka sie kończy i czas pierwszych podsumowań. W tym roku może nie złapałem dużych pstragów ale złapałem ich dużo . Największy na jętce 44 cm . A do tej pory największy w sezonie 49 cm. Dużo złapałem 30+ , niewymiarków też było sporo co faktycznie dobrze rokuje na przyszłość , oby tylko z prędem nie wpadli. Teraz czas dla zapaleńców i prawdziwych pstragarzy . Dzisiaj byłem na Mołstowej w Bielikowie skwar straszny pomimo oddychających ciuchów byłem mokry jak cholera. eren trudny meszek i komarów plaga. 3 godziny wedkowania i niestety nic. Ale rzeka jest piekna i napewno ja odwiedzę . Kusi tym bardziej, ze jest trochę uciekinierów z chodowli powyżej . Tak czy owak będzie rzadziej wedkarzy nad Regą czy też dopływami dlatego też apel dzwońcie , dzwońcie jak coś zobaczycie . Ja zorganizuję ludzi i damy draniom popalić. Pozdrawiam wszystkich i czekam na informacje znad rzeki. Andrzej.
Nie 20:54, 10 Cze 2007
Gość







Post
andrzej napisał:
Witajcie. Wreszcie się odezwało bractwo pstrąga i Regi. Faktycznie powoli jętka sie kończy i czas pierwszych podsumowań. W tym roku może nie złapałem dużych pstragów ale złapałem ich dużo . Największy na jętce 44 cm . A do tej pory największy w sezonie 49 cm. Dużo złapałem 30+ , niewymiarków też było sporo co faktycznie dobrze rokuje na przyszłość , oby tylko z prędem nie wpadli. Teraz czas dla zapaleńców i prawdziwych pstragarzy . Dzisiaj byłem na Mołstowej w Bielikowie skwar straszny pomimo oddychających ciuchów byłem mokry jak cholera. eren trudny meszek i komarów plaga. 3 godziny wedkowania i niestety nic. Ale rzeka jest piekna i napewno ja odwiedzę . Kusi tym bardziej, ze jest trochę uciekinierów z chodowli powyżej . Tak czy owak będzie rzadziej wedkarzy nad Regą czy też dopływami dlatego też apel dzwońcie , dzwońcie jak coś zobaczycie . Ja zorganizuję ludzi i damy draniom popalić. Pozdrawiam wszystkich i czekam na informacje znad rzeki. Andrzej.


Witaj Trulla.
Jak na początek nie jest źle. Very Happy Troche potrenujesz bedzie lepiej. Ciesze się, że miałeś kontakty z rybkami. Faktycznie maluchów jest trochę . Zarybienia i pilnowanie tarlisk daje efekt. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej i Rega będzie super łowiskiem czy to pstrąga czy też lipienia . Jak będziesz łowił wokolicy Łobza daj znać może parę rad sie przyda. Pozdrówki. Andrzej.
Nie 20:58, 10 Cze 2007
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi Strona Główna » Forum Towarzystwa Miłośników Rzeki Regi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 7 z 12

 
Skocz do: 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin